dziennik makijaż NYX

Maxineczka w NYX Cosmetic

Choć miniony weekend uraczył nas iście letnią pogodą, ja kilka godzin słonecznej soboty spędziłam w galerii. W salonie NYX Cosmetics w Posnanii odbyły się bowiem pokazy makijażu oraz spotkanie z Joanną Ferdynus-Gołuszko, znaną jako Maxineczka.

Od razu muszę przyzanć, że filmy na You Tube autorstwa Maxi oglądam regularnie od początków jej działalności, czyli dobrych kilku lat. Dla niewtajemniczonych dodam, że Asia jest wizażystką i na łamach swojego kanału testuje kosmetyki, wykonuje makijaże, tłumaczy jak wykonać idealną kreskę, cieniowanie itd. Jeśli jeszcze jej nie znacie, zajrzyjcie tutaj:
kanał Maxineczki
W ramach wizyty w NYX Maxi wykonała dwa makijaże. Ten, który miałam okazję obserwować, był dość uniwersalny – wyraziste oko, ale nie obciążone, spojrzenie podkreślone paskiem sztucznych rzęs (znak rozpoznawczy Asi), świeża cera i usta w soczystym kolorze w sam raz na nadchodzące lato.

 

To co dało mi do myślenia to czas, jaki Maxi poświęciła na przygotowanie cery modelki – nałożenie podkładu, korektora i pudru zajęło jej jakieś 20 minut! W końcu dobrze przygotowana cera to podstawa, niejako płótno dla wizażysty. Przez głowę przebiegła mi myśl, że gdybym poświęciła na makijaż np. wyjściowy więcej czasu i uwagi może też uzyskiwałabym olśniewające rezultaty podobne do Maxineczki.

 

Nie mogę nie wspomnieć też o fakcie iż mimo, że był to pokaz, Asia zaczęła od zapytania modelki, jakie makijaże lubi i czego oczekuje. Przyjrzała się jej cerze, a odcień podkładu dobrała oczywiście do szyi (Czy któraś z Was kupując podkład sprawdza go na dłoni? Jeśli tak, nie róbcie tego więcej😂. Uderzająca była naturalnie dbałość o szczegóły i precyzja pracy. Makijaż oka składał się tylko z 3 cieni, linia rzęs została miękko podkreślona kreską, również namalowaną cieniem. Okazuje się, że kilka produktów w rękach profesjonalistki daje wielki efekt.

 

 

Po pokazach NYX przewidział czas na spotkanie z Maxineczką i bardzo cieszę się, że każda z uczestniczek mogła z nią osobiście chwilę porozmawiać. Okazuje się, że Asia jest nie tylko ultalentowaną, ale też otwartą i ciepłą osobą. Udział w tym makijażowym wydarzeniu był dla mnie dużą przyjemnością i z pewnością nie przepuszczę kolejnej okazji 😀
Wnioski? Jeśli też jesteście fankami makijażu – trzeba pracować, próbować, bawić się nim. W końcu jak mówi sama Maxi: to tylko makijaż, zawsze można go zmyć.
Pozdrawiam,
zainspirowana Ewa

 

 

 

Zostaw komentarz

Zostając na tej stronie godzisz się na używanie plików cookies! Więcej informacji

Dowiedz się więcej o plikach cookie na wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij