kultowy test oczyszczanie peeling pielęgnacja trądzik twarz Ziaja

Ziaja liście Manuka – pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom / kultowy test #6

Witajcie,
Dziś przychodzę do Was z recenzją słynnego produktu marki Ziaja. Niewiele kosmetyków może poszczycić się tak pozytywnymi ocenami w sieci: 4,4 na 5 punktów na wizaż.pl to naprawdę rewelacyjna ocena, zwłaszcza, że recenzowało ją ponad 800 (!) użytkowniczek, z czego ponad 300 uznało ją za swój hit. Nic dziwnego, że słynna pasta doczekała się tytułu Kosmetyk Wszech Czasów czy Best Beauty Buys In Style. Na czym polega jej fenomen i u kogo się sprawdzi?

Lubię i cenię Ziaja. Uważam, że mają wiele udanych produktów, a ich ceny o dostępność są rewelacyjne. Kiedy na rynek weszła seria Liście Manuka, przeznaczona do cery normalnej, tłustej i mieszanej, ze skłonnością do niedoskonałości, pasta oczyszczająca szybko opanowała rynek i zdobyła rzeszę zachwyconych konsumentek. Skuszona promocją w Rossmann też postanowiłam ją w końcu wypróbować i kupiłam za niewiele ponad 5 zł.
Od producenta:
Głęboko oczyszczający, spłukiwany produkt w formie pasty. Skutecznie redukuje niedoskonałości skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.Substancje czynne głęboko oczyszczające: ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym, ściągająco-normalizująca zielona glinka, aktywna baza myjąca.Czysta i świeża skóra:
• Odblokowuje pory skóry z nadmiaru sebum.
• Ma delikatne właściwości ściągające i złuszczające.
• Zapobiega powstawaniu zaskórników.
• Przeciwdziała tworzeniu nowych niedoskonałości skóry.
• Przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych.
Kosmetyk ma formułę gęstego białego kremu, który zawiera bardzo dużo małych drobinek peelingujących. Posiada delikatny świeży zapach, trochę ziołowy, słodkawy, w mojej opinii bardzo przyjemny. Mimo zawartości SLS w zasadzie się nie pieni, po dłuższej chwili zasycha i może być stosowany jako maseczka – delikatnie ściąga i matuje skórę.
Opakowanie w formie białej tuby (75ml) jest proste oraz praktyczne, choć kosmetyk jest dość gęsty i przy użytkowaniu może zaschnąć na korku i zablokować otwór, uniemożliwiając wydobycie reszty.
Skład – zaraz po wodzie mamy w nim krzemionkę o właściwościach matujących i polerujących, nawilżającą glicerynę, polietylen z którego zbudowane są drobinki ścierające, SLS – detergent. Ekstrakt z liści Manuka znajduje się mniej więcej w połowie składu. Pasta zawiera parabeny i substancję nadającą zapach.
Ciekawostka: Osławiona przez Ziaja Manuka to krzew podobny do herbacianego, pochodzący z Nowej Zelandii, którego napar liści pito, a wyciągi i olejki były używane w ziołolecznictwie w przypadkach gorączki i stanów zapalnych. Ze względu na spożycie naparu nazywany jest drzewem herbacianym Manuka, choć naprawdę należy do rodziny mirtowców.
Działanie
Kupując ten słynny kosmetyk, spodziewałam się produktu podobnego do past oczyszczających Lush – bardzo gęstego, trudnego do rozprowadzenia, ale polerującego skórę, która po użyciu będzie rozpromieniona i ekstremalnie oczyszczona. Przyznam, że trochę się rozczarowałam, bo okazało się, że pasta Ziaja jest po prostu dobrym kremowym peelingiem – skutecznie oczyszcza, lekko złuszcza i matuje skórę. Choć drobinek jest dużo, nie są ostre, więc produkt nie podrażnia skóry. Nie zauważyłam zmiejszenia ilości niedoskonałości na mojej buzi, ani innych spektakularnych efektów.
Kiedy jednak czytam obietnice producenta, okazuje się, że większość jest spełnionych – faktycznie usuwa nadmiar sebum, złuszcza, ściąga i jak każdy peeling odświeża skórę i przygotowuje na przyjęcie kremu. U osób, które nie są systematyczne w używaniu peelingów, pewnie zmniejszy ilość niedoskonałości, bo regularne złuszczanie jest kluczowe dla utrzymania czystości porów. Ja jestem z peelingami i kwasami za pan brat, więc rewelacji nie zauważyłam.
Ostatecznie stwierdzam więc, że jest to bardzo udany produkt, a cena kilku złotych i dostępność w każdej drogerii zachęcają do wypróbowania. Moje rozczarowanie wynika z tego, że jest to produkt o bardzo dobrej sławie i postawiłam mu poprzeczkę wysoko. Czemu więc pasta Ziaja zawdzięcza swoje miano bestselleru? Jest to po prostu skuteczny peeling mechaniczny, a z przekonaniem mogę powiedzieć, że trudno takowy znaleźć w drogerii – większość jest bardzo delikatna, ma niewiele drobinek złuszczających, a te oparte np. na cukrze szybko rozpuszczają się na skórze. Jeśli więc nie złuszczacie swojej skóry regularnie, używanie tej pasty może rzeczywiście może odmienić skórę. Dla kosmetycznych świrów, jak ja, to po prostu kolejny peeling. I kropka
Pozdrawiam,
Ewa

Zostaw komentarz

Zostając na tej stronie godzisz się na używanie plików cookies! Więcej informacji

Dowiedz się więcej o plikach cookie na wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij