Kiehl's krem krem pod oczy kultowy test naturalnie nawilżanie pielęgnacja

Kiehl’s krem pod oczy z awokado – Creamy Eye Treatment with Avocado / kultowy test #6

Witajcie,
Muszę przyznać, że jeśli chodzi o pielęgnację przeciwzmarszczkową mam bzika na punkcie kremów pod oczy. Zużywam je w zawrotnym tempie i jestem w stanie wydać na nie najwięcej pieniędzy, a z drugiej strony mam wobec nich wysokie wymagania. Dlatego jakiś czas temu postanowiłam wypróbować słynny krem pod oczy z avocado amerykańskiej marki Kiehl’s, który jest światowym bestsellerem.

Marka Kiehl’s wchodząc do Polski poza siecią butików uruchomiła także sklep on-line. Krem dostępny jest w dwóch pojemnościach: za 14 ml trzeba zapłacić 118 zł, a za 28 ml 180 zł. Niestandardowe pojemności (większość kremów pod oczy ma pojemność 15 ml) wynikają nie ze skąpstwa producenta, ale faktu, że produkty Kiehl’s produkowane są w USA, gdzie w przypadku kosmetyków operuje się nie pojemnością a wagą.
Od producenta:
Nasza wyjątkowa, skoncentrowana formuła o kremowej konsystencji, zawierająca olejek awokado, łagodnie nawilża delikatną skórę okolic oczu. Testowany pod kontrolą oftalmologiczną i dermatologiczną.
Konsystencja i właściwości
Krem znany jest i promowany jako produkt silnie odżywczy, bogaty w konsystencji. Spotkałam się nawet z opiniami konsumentek, mówiącymi, że nie nadaje się na dzień pod makijaż, bo jest za ciężki i zbyt tłusty. Jest faktycznie dość gęsty, ma jasny zielonożółty kolor, przywodzący na myśl oczywiście miąższ awokado i w zasadzie nie posiada zapachu.
Przyznam, że na początku nie przypadł mi do gustu, bo spodziewałam się bogatszej formuły, przypominającej masło do ciała. Poza tym rozprowadza się w dość dziwny sposób: po nałożeniu na skórę szybko się wchłania, ale zostawia śliską, jakby mokrą powłokę. Powoduje to, że mam wrażenie, jakby był zważony. Po chwili jednak wchłania się również ta mokra warstwa. Skóra jest nawilżona, ale nie tłusta i u mnie nie sprawia żadnego problemu z nakładaniem makijażu, a testowałam go z różnymi korektorami.
Działanie
Jak napisałam wyżej, ze względu na jego niecodzienną formułę nie od razu polubiłam ten krem. Z czasem używania przyzwyczaiłam się jednak do niej, przekonałam się również, że krem faktycznie działa. Moja skóra pod oczami jest pod tym względem bardzo kapryśna – wymaga porządnego nawilżenia i odżywienia, a jeśli go nie otrzymuje, spadek jej kondycji szybko uwidacznia się w postaci mimicznych zmarszczek, cieni i opuchnięć o poranku. Słynny krem od Kiehls’s stanął jednak na wysokości zadania – odżywiona skóra jest ukojona i odzyskuje komfort, dobrze zachowuje się pod makijażem.
Krem nie zlikwidował oczywiście naturalnych linii na dolnej powiece, ani nie poprawił jej naturalnego ciemniejszego kolorytu, wynikającego z tego, że skóra wokół oczu jest wyjątkowo cienka. Nie oczekiwałam jednak tego od niego, bo nie takie jest jego zadanie. W kwestii nawilżenia poradził sobie fantastycznie i za to szczerze go polubiłam, a w związku z tym, że zdążyłam już go zużyć, zaczynam tęsknić.
Skład
Ponieważ Kiehl’s jest marką z tradycjami, stawiającą na naturalne składniki oraz wyciągi roślinne i jako taka jest promowana, spodziewałam się składu naturalnego i bogatego w oleje. Faktycznie na czele składu jest masło shea, a wysoko na liście składników olej awokado. Krem zawiera też olej ze słonecznika i witaminę E. Zdziwiło mnie jednak, że skład jest daleki od naturalnego, zawiera mi. parabeny oraz PEG-i. Nie ma jednak unikanych przeze mnie sylikonów i alkoholu.
Podsumowując – po trudnych początkach znajomości, słynny krem Khiehl’s skradł również moje serce. Mając świadomość, jak trudno o dobry krem pod oczy i bogate doświadczenia w poszukiwaniu ideału, muszę stwierdzić, że jest jednym z lepszych, jakie miałam przyjemność stosować i z pewnością kupię go ponownie.
Jeśli macie swoich ulubieńców wśród kremów pod oczy, podzielcie się w komentarzach, chętnie sprawdzę Wasze typy.
Pozdrawiam,
Ewa

Zostaw komentarz

Komentarze (2)

  1. Super recenzja! 💚 ja rowniez testuje sporo kremow pod oczy, ale do moich ulubionych zdecydowanie mogę zaliczyć krem od Bobbi Brown – Extra Eye Repair Cream ❤️ Clinique – All About Eyes Rich ❤️ oraz uzywany od niedawna Skin79 – Intensive Eye Cream z serii Golden Snail ❤️

    1. Dziękuję 🙂 Chyba w końcu wypróbuję ten z Bobbi Brown, choć skład mnie zniechęca. A o tym ze Skin 79 słyszałam wiele dobrego! Jak się sprawuje?

Zostając na tej stronie godzisz się na używanie plików cookies! Więcej informacji

Dowiedz się więcej o plikach cookie na wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij