kultowy test makijaż podkład twarz

Estee Lauder Double Wear Stay-in-Place / kultowy test

Hej,
Dziś chcę się z Wami podzielić opinią na temat najsłynniejszego chyba podkładu do twarzy. Double Wear jest na rynku od lat, doczekał się licznych nagród i pozytywnych recenzji, a także całej gamy produktów pokrewnych. Święty Graal wizażystów, słynący z dobrego krycia i niebywałej trwałości. Jak sprawdził się u mnie i co mnie zaskoczyło? Zapraszam!

Jako posiadaczka cery mocno przetłuszczającej się i skłonnej do niedoskonałości, jestem wobec podkładów wymagająca. Idealny fluid ma być średnio lub mocno kryjący, trwały, lekko matowy i nie wywoływać zaskórników. Do tego świetnie, jeśli ma filtr SPF i wygląda naturalnie. Niestety większość podkładów, które są trwałe i zastygające, ma skłonność do tworzenia efektu maski na skórze i nierównomiernego schodzenia.

 

O Double Wear słyszałam i czytałam wiele dobrego, w końcu postanowiłam go wypróbować, w klasycznej wersji Stay-in-Place. Podkład zamknięty jest w pięknym szklanym opakowaniu, niestety nie posiadającym pompki, co w kosmetyku za ok. 180 zł jest dla mnie nie do przyjęcia. Niedorzecznym wręcz żartem jest fakt, że obecnie możemy w perfumeriach dokupić pompkę za kolejne 25-30 zł. Jeśli chodzi o sam produkt, podkład jest kremowy, ale lejący, łatwo rozprowadza się na skórze.
Próbowałam wielokrotnie nakładać go pędzlami, gąbką oraz palcami i przyznam, że ten ostatni sposób polubiłam najbardziej – być może to przez ciepło dłoni, mam wrażenie, że nałożony w ten sposób wygląda najładniej, choć jak zwykle przy tej metodzie, traci trochę krycia. Pędzlem nakłada się go ciężko, bo Double Wear szybko zastyga i jeśli nie pracujemy bardzo szybko, możemy narobić smug. Jeśli chodzi o nakładanie gąbką, tym sposobem możemy uzyskać najlepsze krycie i efekt nieskazitelnej skóry, ale makijaż może wyglądać ciężko. Nakładany gąbką Double Wear to dobra opcja na wieczorną imprezę lub wielkie wyjście, kiedy cały makijaż jest pełny i wieczorowy, a skóra ma wyglądać bez zarzutu przez wiele godzin.
W DW zaskoczyło mnie jego krycie – spodziewałam się, że będzie pełne i jedna warstwa zapewni mi wygląd porcelanowej lalki, tak się jednak nie stało. Co więcej – nawet na stronie Estee Lauder deklaruje jego krycie jako średnie, nie wiem więc, skąd powszechne przekonanie o tym, że jest to produkt maksymalnie kryjący. Obecnie na rynku jest wiele fluidów o mocniejszym pigmencie, w mojej opinii nawet drogeryjne Revlon Colorstay i HD Liquid Coverage od Catrice lepiej zakrywają niedoskonałości.
Czym więc Double Wear wyprzedza konkurencję, zwłaszcza tą z niższej półki cenowej? Po pierwsze gama kolorystyczna jest szeroka, obejmuje kilkanaście odcieni, spośród których 1W2 Sand to idealny odcień mojej skóry. Po drugie podkład nie ciemnieje, a jest to powszechny problem wśród fluidów zastygających, nawet tych drogich. Po trzecie, jest niebywale trwały – na mojej cerze, na co dzień, nie wymaga nawet przypudrowania, a to ewenement.
Podkład pięknie stapia się ze skórą i biorąc pod uwagę właśnie jego niebywałą trwałość, wygląda na twarzy dość lekko i jest komfortowy – nie mam przy nim odczucia, że mam na twarzy szpachel, jak przy Colorstay. Dobrze współgra z innymi produktami do makijażu – pięknie przyjmuje oraz utrzymuje róż czy brązer. Używałam go codziennie przez długi czas, a nie przesuszył mojej cery, ani nie wywołał niedoskonałości. Myślę jednak, że dla osób z cerą suchą, a nawet normalną, może okazać się za ciężki.
Podsumowując – nie jest to produkt bez wad, a jego cena nie zachęca. Nie zachwycił mnie od pierwszego użycia. Na rynku jest wiele długotrwałych podkładów, lepiej kryjących i zdecydowanie tańszych. Muszę przyznać jednak przed Wami i samą sobą, że ujął mnie kolorem, który pasuje do mnie idealnie i fantastyczną trwałością. Nie jest to może produkt na co dzień i dla każdego, ale jeśli chcecie zmywając wieczorem makijaż, przekonać się, że jest on w zasadzie niezmieniony, polecam. Nie bez przyczyny Doube Wear jest światowym bestsellerem i nie bez przyczyny powstała cała gama produktów Double Wear.
Pozdrawiam,
Ewa

Zostaw komentarz

Zostając na tej stronie godzisz się na używanie plików cookies! Więcej informacji

Dowiedz się więcej o plikach cookie na wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij