Perfumy

Original by Anja Rubik / woda perfumowana Inglot

Hej,
Przyznam, że zastanawiałam się, czy w ogóle pisać o zapachach – bo to wyjątkowo subiektywna w ocenie sfera kosmetyków. Ostatecznie postanowiłam jednak dzielić się z Wami spostrzeżeniami na temat perfum, które są albo wyjątkowo znane i popularne, albo w moim odczuciu wyróżniają się na rynku. Zapach, o którym dziś piszę, zdecydowanie należy do tych drugich.

Original by Anja Rubik został wydany przez Inglot w 2014 r. i jak do tej pory jest jedynym zapachem marki. Podobno faktycznie został skomponowany przez polską supermodelkę, a nie tylko jest reklamowany jej wizerunkiem. Woda perfumowana dostępna jest w jednej pojemności 50 ml i kosztuje 198 zł na stronie Inglot i w wybranych sklepach firmowych.

 

Proste czarno-białe opakowanie z wizerunkiem Anji Rubik kryje w sobie równie prosty w formie flakon z geometrycznym białym zdobieniem. Choć ta minimalistyczna szata graficzna wpisuje się w mój gust, zdobienie wykonane jest niedokładnie, przez co sprawia wrażenie niechlujnego. Do opakowania dołączona jest ulotka z informacją o inspiracji i zamyśle modelki na ten zapach:
„Chcę, by ten zapach Cię inspirował. Prowokował. Żebyś, czując go, przypomniała sobie o wewnętrznej sile i swojej oryginalności. Podążała własną ścieżką.”
Perfumy zbudowane są na kwiatowej bazie lilii, z wyraźnymi nutami żywicznymi, zielonej herbaty i różowego pieprzu. To z pewnością te pieprzowe nuty w pierwszej chwili „rzucają się w nos” i sprawiają wrażenie, że jest to zapach bardzo mocny, w pierwszej chwili wręcz gryzący i przywodzący na myśl zapach adresowany raczej do mężczyzn. Po chwili perfumy pięknie się rozwijają i stają bardziej świeże i choć wyczuwa się w nich kwiatowe nuty, dominuje woń żywiczno – piżmowa, ale bez orientalnego podtonu, na świeżej bazie.
Najciekawsze jest jednak to, że perfumy świetnie rozwijają się w ciągu dnia, mam wrażenie, że w zależności od okoliczności (może od temperatury?) potrafią pachnieć w bardzo różny sposób. Choć ja szybko się do nich przyzwyczajam i przestaję je na sobie wyczuwać (co jest dla mnie zaletą i świadczy o dobrym dobraniu zapachu), są dość trwałe.
Mając na uwadze zamysł tego zapachu, a przede wszystkim wdychając go, dochodzę do wniosku, że jest adresowany do kobiet odważnych, pewnych siebie, energicznych, ceniących profesjonalizm. Jest bardzo oryginalny, intrygujący, elegancki, ale też nowoczesny. Zdecydowanie nieprzesłodzony i nienachalny, seksowny w nieoczywisty sposób. Mam wrażenie, że w drogeriach i perfumeriach dominują zapachy kwiatowe lub kwiatowo-owocowe, czasem bardziej ciepłe i ciężkie, czasem bardziej świeże i ozonowe. Original zdecydowanie wyróżnia się na tym tle, nazwa trafiona jest w punkt! Jeśli macie okazję go wypróbować, a lubicie nieoczywiste kombinacje, polecam sprawdzić je w Inglocie. Jak wyczytałam na jednym z kosmetycznych portali, zapach Anji Rubik zdecydowanie wart jest poznania, żadne tam owocowe popłuczyny.
Pozdrawiam,
Ewa

Zostaw komentarz

Zostając na tej stronie godzisz się na używanie plików cookies! Więcej informacji

Dowiedz się więcej o plikach cookie na wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij