Obraz - Dwie glinki do mycia

glinka L'Oreal oczyszczanie pielęgnacja Sephora trądzik twarz

Dwie glinki do mycia – L’Oreal vs. Sephora

Jako, że moja cera jest kapryśna i skłonna do zanieczyszczeń, strzygę uszami, kiedy tylko słyszę o nowościach do pielęgnacji, które obiecują także dogłębne oczyszczanie czy „detoks dla skóry”. Po sukcesie jaki odniosły na mojej cerze maseczki L’Oreal z serii Czysta Glinka (recenzja wszystkich – TU) po prostu nie mogłam nie spróbować jednej z glinek do mycia. Wybór padł na zieloną, głównie dzięki składowi, bo właśnie ta spośród trzech dostępnych miała najwięcej glinki w glince 😀

Obraz Żel Oczyszczający Czysta Glinka L’Oreal Skin Expert

Żel Oczyszczający Czysta Glinka L’Oreal Skin Expert (ok. 30 zł/ 150ml)
Zamknięty w estetycznej i praktycznej tubie żel ma postać dość gęstego jasnozielonego kremu i bardzo świeży zapach, który jest trochę roślinny, a trochę ziemisty – przywodzi mi na myśl kosmetyki naturalne i morskie minerały. Zapach jest jednak dość intensywny i po spłukaniu żelu chwilę utrzymuje się na skórze, co nie każdemu musi przypaść do gustu. Produkt z łatwością rozprowadza się zarówno na suchej, jak i na mokrej skórze, a w połączeniu z wodą troszkę się pieni. Bardzo delikatnie chłodzi skórę, dając dodatkowe uczucie odświeżenia.

Co mnie pozytywnie zaskoczyło to fakt, że z łatwością spłukuje się z twarzy, co jest rzadkie dla produktów z glinką w składzie. Amatorki glinek, do których się zaliczam, wiedzą, że zwykle oznaczają one konieczność zmywania gąbką lub szmatką, a w bonusie otrzymujemy łazienkę do mycia. Po użyciu żelu L’Oreal skóra jest dobrze oczyszczona, świeża, promienna, ale nie wysuszona. Żel możemy też zostawić na chwilę na buzi – zadziała jak oczyszczająca maseczka, bo na pierwszym miejscu w składzie jest glinka! Upodobałam go sobie do używania o poranku i chętnie łączyłam z sypkimi peelingami – korundem (o nim TU) lub pudrem od Yves Rocher (recenzja – TUTAJ). Zdecydowanie dodaję go do ulubionych i z pewnością kupię ponownie.

Obraz Detoksykująca Pianka Oczyszczająca Sephora Collection

Detoksykująca Pianka Oczyszczająca Sephora Collection (cena regularna 40 zł/ 150 ml)
Już kiedy pianka z glinką Rhassoul pojawiła się w Sephorze, wzbudziła moje zainteresowanie – zastanawiałam się, czy będzie tańszym odpowiednikiem glinek myjących Glam Glow. Zdecydowałam się na zakup, kiedy miałam okazję dostać ją w swoje łapki z 20% rabatem. Produkt zamknięty jest w metalowej butelce przypominającej dezodorant i ma postać gęstej szarej piany przypominającej piankę do golenia. Pachnie bardzo świeżo, mineralnie i przywodzi mi na myśl męskie perfumy. Jest to kosmetyk o niespotykanej formule, bo piankę nakładamy na suchą skórę i masujemy, przez co piana „opada” pozostawiając na skórze szarą emulsję z wyraźnymi cząsteczkami glinki. Po użyciu skóra jest świeża i dobrze oczyszczona, mam jednak wrażenie, że mimo delikatnej konsystencji, pianka mocno zmywa ze skóry zanieczyszczenia i pozostawia ją trochę ściągniętą, jakby odatrą z naturalnej bariery hydrolipidowej. Nie zauważyłam jednak, żeby przesuszała skórę, nawet przy codziennym stosowaniu. Choć używanie jej jest bardzo przyjemne, mam mieszane uczucia co do tego kosmetyku – przeszkadza mi to, że po zmyciu osad glinkowych opiłek lubi zostawać na linii włosów (i osadzać się na umywalce). Zużyję z przyjemnością, ale nie będzie to miłość na lata, z pewnością jest to jednak produkt innowacyjny.

Obraz Dwie glinki do mycia – L’Oreal i Sephora

Zostaw komentarz

Zostając na tej stronie godzisz się na używanie plików cookies! Więcej informacji

Dowiedz się więcej o plikach cookie na wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij