obraz Wibo Fixing Powder vs. Banana Loose Powder www.nawlasnejskorze.pl blog

makijaż tanie i dobre

Wibo Fixing Powder vs. Banana Loose Powder

Witajcie!

Dziś przychodzę do Was z porównaniem dwóch pudrów sypkich rossmannowej Marki Wibo. Który wygrał pojedynek i dlaczego? Zapraszam!

Bardzo cieszę się, że obecne w drogeriach możemy znaleźć każdy rodzaj produktów do makijażu. Ba! Producenci prześcigają się w serwowaniu nam nowości i czasem trudno się w nich połapać. Jeszcze niedawno ciężko było zdobyć sypki puder nie rujnując budżetu, a dziś możemy przebierać i wybierać bez końca.obraz Wibo Fixing Powder vs. Banana Loose Powder www.nawlasnejskorze.pl blog

Wibo Fixing Podwer

Jeden z pierwszych i tańszych pudrów sypkich w drogeriach. Mały i zgrabny słoiczek kryje 5,5 grama produktu, co jak na puder, nie jest dużą pojemnością. Opakowanie zaopatrzone jest w standardowe sitko, które pozwala łatwo dozować produkt bez nadmiernego rozsypywania.

Zacznę od zalet: Puder jest miałki i łatwo daje się rozprowadzać na skórze, pozostawiając satynowy efekt. Lubię to, jak wygląda po nałożeniu: skóra jest wygładzona, matowa, ale nie w nieestetyczny, suchy sposób, raczej przyjemnie satynowy. Puder faktycznie scala makijaż (w końcu to puder „fiksujący”). Nie zważył się z żadnym z moich podkładów, ładnie przyjmuje inne produkty: róże, brązery. Myślę jednak, że nie nadaje się pod oczy, próbowałam go z kilkoma korektorami i często wygląda zbyt sucho, co daje efekt postarzenia skóry. Żałuję również, że dostępny jest tylko w jednej wersji kolorystycznej. Teoretycznie powinien być bezbarwny na skórze, ale na mojej oliwkowej cerze daje lekko beżowo-różowe zabarwienie. Efekt finalny jest zadowalający, o ile nakładam go na mocno żółty podkład. Niestety, na cerze mocno przetłuszczającej się, jak moja, szybko się wyświeca i choć makijaż trzyma się na miejscu, wymaga poprawek. Producent obiecuje, że „utrwala makijaż, zapewniając matową skórę przez cały dzień” i z tym się nie zgodzę. Faktycznie jednak jest lekki i nie daj efektu maski.obraz Wibo Fixing Powder vs. Banana Loose Powder www.nawlasnejskorze.pl blog

Banana Loose Powder

Kiedy do rodziny produktów Wibo dołączył puder „babanowy” od razu stał się hitem i ciężko, także mi, było go znaleźć w drogerii, bo ciągle wył wyprzedany. Ma dokładnie taką samą pojemność i opakowanie, jak Fixing Powder. Według producenta ma być ultralekki, korygować cienie pod oczami i zaczerwienienia, nadawać się do bakingu i dawać matowe wykończenie.obraz Wibo Fixing Powder vs. Banana Loose Powder www.nawlasnejskorze.pl blog

Banana Powder zdecydowanie jest bardziej miałki i delikatny na skórze. Nawet próbując na dłoni, wyczuwa się, że jest delikatniejszy i mniej suchy. Daje skórze satynowe wykończenie, bez nienaturalnego matu i pięknie wygładza skórę. Dobrze „współpracuje” ze wszystkimi podkładami i innymi produktami do makijażu, z jakimi go testowałam. Bardzo go polubiłam za dwie cechy – po pierwsze jasne ale wyraźnie żółtawe zabarwienie świetnie zgrywa się z odcieniem mojej skóry, a po drugie – puder nadaje się do stosowania zarówno na całą twarz, jak i pod oczy. Bardzo dobrze utrwala korektor, nie wysuszając skóry. Pomimo, że w pierwszej chwili nie jest tak matujący, jak Fixing Powder, znacznie dłużej trzyma w ryzach mój makijaż i powstrzymuje niechciane błyszczenie.

Obiecany bananowy zapach jest raczej syntetyczny i przypomina aromat Vibovitu w proszku, który wyjadałam potajemnie, będąc dzieckiem. 😉 Niemniej – jest to naprawdę świetny produkt, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę, i na pewno będę po niego sięgać.

Dla mnie werdykt jest jasny – banany górą! 🙂

Pozdrawiam,

Ewa - podpis

 

obraz Wibo Fixing Powder vs. Banana Loose Powder www.nawlasnejskorze.pl blog

Zostaw komentarz

Zostając na tej stronie godzisz się na używanie plików cookies! Więcej informacji

Dowiedz się więcej o plikach cookie na wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij