oczyszczanie pielęgnacja retinoidy trądzik złuszczanie

Pharmaceris T Pure Retinol

Witajcie,
Dziś mam dla Was recenzję kremu z linii przeciwtrądzikowej Pharmaceris T. Jest to jeden z nielicznych na rynku kremów przeznaczonych dla osób dorosłych, borykających się z tym problemem, a poza działaniem przeciwtrądzikowym ma walczyć ze zmarszczkami. Mnie do zakupu skłoniła duża zawartość retinolu w kremie. Jak się sprawdził? Zapraszam dalej.

O retinoidach słów kilka
Retinoidy są pochodnymi witaminy A. W kosmetologii i dermatologii są stosowane od dawna, głównie w preparatach oraz zabiegach przeciwzmarszczkowych i przeciwtrądzikowych. Są substancjami silnie działającymi –  złuszczają naskórek i pobudzają skórę właściwą do regeneracji, w tym do zwiększonej produkcji białek, między innymi kolagenu i elastyny. Jednocześnie wpływają na poprawę ukrwienia skóry i na zabezpieczenie kolagenu przed degradacją, pomagają także w zwalczaniu przebarwień oraz innych objawów fotostarzenia skóry.
Ze względu na silne działanie i łatwość przenikania przez naskórek, retinol oraz jego pochodne używane są w kosmetykach w niewielkich stężeniach, ułamkach procentów. Kiedy więc na rynku pojawił się nowy krem od Pharmaceris z deklarowanym na opakowaniu stężeniem 0,3% retinolu, od razu wzbudził moje zainteresowanie, zwłaszcza, że miałam już pozytywne doświadczenia z innymi produktami z tej samej serii.

 

Od producenta:
Krem oparty na wysokim stężeniu czystego 0,3% retinolu wykazuje zrównoważone działanie przeciwzmarszczkowo – przeciwtrądzikowe, stanowiąc skuteczną kurację przywracającą prawidłowe funkcjonowanie skóry w okresie zmian hormonalnych.

 

  • Zmniejsza widoczność zmarszczek i bruzd.
  • Wygładza strukturę skóry.
  • Uelastycznia i zapewnia właściwe napięcie skóry.
  • Likwiduje istniejące niedoskonałości tj. zaskórniki, grudki, krosty, wykwity.
  • Hamuje skłonność do tworzenia się nowych niedoskonałości.
  • Zmniejsza przetłuszczanie i ogranicza świecenie się skóry.
  • Odblokowuje i zwęża pory, zmniejsza ilość i wielkość porów
Zamknięty w estetycznej i praktycznej tubie z „dziubkiem” krem ma leciutką konsystencję oraz delikatny świeży zapach. Łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. W składzie znajdziemy mi. substancje odpowiedzialne za zatrzymanie utraty wody przez skóre, glicerynę, masło shea, estry oleju z oliwek, olejek z bawełny, wosk pszczeli, ale także związki odpowiedzialne za konsystencję i właściwości kremu oraz parafinę.
Trudne początki
Krem kupiłam za ok 45 zł w aptece internetowej. Ponieważ po wykonanym kiedyś zabiegu z 1% retinolu moja skóra była wysuszona, wrażliwa i mocno się złuszczyła, spodziewałam się silnego działania oraz pieczenia. Ba – byłam wręcz rozczarowana, że po tygodniu codziennego stosowania kremu na noc, nic takiego nie miało miejsca. Na opakowaniu doczytałam, że krem zawiera wyciągi i olejki, które mają niwelować drażniące działanie retinolu. Po miesiącu regularnego stosowania stwierdziłam, że nie widzę wpływu kremu na stan cery, wydawała mi się wręcz przetłuszczona, a niedoskonałości na żuchwie wciąż się pojawiały. Winiłam za to obecną w składzie parafinę oraz oliwę z oliwek, na którą moja skóra nie reaguje dobrze. Trochę się więc na ten krem obraziłam i odstawiłam na chwilę, ale ostatecznie postanowiłam go po prostu zużyć.
Po kolejnym miesiącu stan cery znacznie się poprawił – nowe niedoskonałości nie pojawiały się, a stare ładnie się goiły, nawet ślady i przebarwienia powoli znikały. Nie zauważyłam spłycenia zmarszczek, ale póki co mam w zasadzie zmarszczki mimiczne, a na te ciężko jest coś zaradzić – wiadomo – skóra wciąż pracuje. Zwężenia porów także nie odnotowałam, ale zdecydowanie zmniejszyła się ilość zaskórników. Skóra jednak była w dobrej kondycji i jakby odzyskała równowagę. Choć przetłuszczała się tak, jak wcześniej, najważniejsze jest dla mnie to, że krem pomógł w walce z dużymi, bolesnymi zapalnymi zmianami trądzikowymi, które dręczyły mnie od paru miesięcy. Zdecydowanie więc polecam go wszystkim o podobnym problemie, choć radzę uzbroić się w cierpliwość – na efekty trzeba poczekać, ale warto. W zamian za to preparat Pharmaceris nie wysuszy skóry, jak większość kosmetyków z retinoidami. Nie ma mowy o uczuciu ściągnięcia, suchych skórkach, zaczerwienieniach i podrażnieniu.
Krem Pure Retinol polecam więc i dodaję go do ulubionych. Pewnie do niego wrócę, ale za jakiś czas, bo już testuję coś nowego. W końcu nie byłabym sobą, gdyby było inaczej.😁
Pozdrawiam,
Ewa

Zostaw komentarz

Komentarze (2)

Zostając na tej stronie godzisz się na używanie plików cookies! Więcej informacji

Dowiedz się więcej o plikach cookie na wszystkoociasteczkach.pl.

Zamknij